Honda wystawia w tym roku pięciu motocyklistów w barwach swojej flagowej ekipy, Monster Energy Honda Team. Wszyscy dosiadają sprawdzonego modelu Honda CRF450 RALLY. Jednym z faworytów jest właśnie Barreda, który w sezonie 2017 wygrał m.in. Baja Aragon oraz zmagania z Vegas do Reno. Co prawda jego przygotowania do Dakaru rozpoczęły się z opóźnieniem z powodu kontuzji lewego barku, ale wygrywając poniedziałkowy, drugi etap, Barreda potwierdził swoje aspiracje.

W świetnej formie jest także Kevin Benavides, który po zwycięstwie w Desafio Ruta 40 chce wyrównać rachunki z Dakarem. Rok temu z najtrudniejszego rajdu świata Argentyńczyka wyeliminowała kontuzja prawego nadgarstka. Po wygraniu swojego pierwszego etapu na Dakarze dwanaście miesięcy temu, na jeszcze więcej liczy także tym razem Ricky Brabec. Amerykanin ma za sobą udany sezon 2017, który zakończył na podium Rajdu Maroka. Zabłysnąć spróbuje także Francuz Michael Metge, którego głównym zadaniem będzie wspieranie na trasie Barredy.

Niestety, na trasie Dakaru zabraknie tym razem Paulo Goncalvesa, który kilka tygodni temu nabawił się kontuzji prawego barku i lewego kolana. Portugalczyk próbował co prawda wygrać walkę z czasem dzięki intensywnej rehabilitacji, ale ostatecznie musiał zrezygnować ze startu. Jego miejsce zajął 23-letni Chilijczyk Jose Ignacio Cornejo, mistrz świata juniorów w rajdach cross country z sezonu 2016.

141 motocyklistów ruszyło do walki w sobotę w liczącej 11 milionów mieszkańców stolicy Peru, Limie. Liczący zaledwie 31 kilometrów ale wymagający, pierwszy odcinek rajdu Barreda zakończył z czwartym czasem i zaledwie minutą straty do zwycięzcy. Dzień później Hiszpan wygrał liczący 277 km drugi odcinek z przewagą blisko trzech minut, obejmując prowadzenie w rajdzie. Po dwóch etapach Benavides jest siódmy, Metge dziewiąty, Brabec jedenasty, a Cornejo czternasty.

Składająca się z czternastu etapów, czterdziesta edycja Rajdu Dakar zakończy się 20 stycznia w argentyńskiej Cordobie.

Źródło: Informacja prasowa Honda