Dosiadający Hondy CBR1000RR Fireblade SP2, Camier po starcie z czwartego pola przebił się w niedzielę aż na drugie miejsce, a następnie długo walczył w prowadzącej grupie. Po obowiązkowych pit stopach, wprowadzonych po problemach ze zbyt dużym zużyciem ogumienia dzień wcześniej, Brytyjczyk walczył do samej mety, finiszując na wysokim, szóstym miejscu. W sobotę Camier był z kolei siódmy.

Punkty dwukrotnie zdobył także jego zespołowy kolega, Amerykanin Jake Gagne, a w niedzielę również inny amerykański debiutant, PJ Jacobsen z ekipy Triple M Honda.

Dałem z siebie wszystko, a pod kilkoma względami nasz motocykl był naprawdę mocny – powiedział Camier. – Przez cały niedzielny wyścig mogłem jechać w prowadzącej grupie i skutecznie atakować. W sobotę trochę za słabo się zakwalifikowałem i zbyt szybko zużyłem opony goniąc liderów, ale jestem zadowolony z mojego debiutu w barwach Red Bull World Superbike Honda Teamu. Nie mogę już doczekać się kolejnej rundy, która odbędzie się za miesiąc w Tajlandii.

Źródło: Honda