Motocykli w naszym kraju jest coraz więcej. Rośnie więc także zapotrzebowanie na usługi serwisowe. Jednak nie oznacza to wcale, że każdy mechanik motocyklowy i każdy warsztat ma w Polsce swoje „eldorado”. Konkurencja na rynku jest spora, a pomimo stale rosnących kwalifikacji oraz poziomu wykonywania usług wciąż można usłyszeć o spartolonej robocie czy mniejszych lub większych szwindlach serwisowych, a także niezbyt profesjonalnym podejściu do klienta.

Aby wyróżnić się na tle lokalnej konkurencji, na pewno warto zainwestować w wizerunek oraz dostępność informacji o prowadzonej działalności. Obecnie zdecydowana większość motocyklistów szuka interesujących ich usług serwisowych w internecie – w tym coraz częściej bezpośrednio na portalach społecznościowych. Wiadomym jest, że stworzenie strony internetowej warsztatu to pewna inwestycja. Kolejnym aspektem jest, że aby taka strona w miarę dobrze się pozycjonowała, musi się na niej coś dziać – muszą pojawiać się nowe treści. Nie każdy właściciel warsztatu czy mechanik ma czas, by prowadzić bloga. Tu z pomocą przyjść może portal społecznościowy, jak chociażby Facebook.

Obecnie w Polsce (dane z 2019 roku) z tego portalu korzysta już ponad 18 mln internautów, a najliczniejszą grupą są osoby  w wieku 25–44 lata. Założenie profilu firmowego jest darmowe, a aktualizacja treści, tj. tworzenie postów, najczęściej nie zajmuje dużo czasu. Jeśli do tego potrafimy się wykazać kreatywnością oraz poczuciem humoru na dobrym poziomie, to szybko możemy wzbudzić zainteresowanie przekładające się na wzrost liczby klientów. Obecnie coraz więcej osób zadaje pytania oraz szuka kontaktu z firmami właśnie w ten sposób – warto więc w miarę możliwości wyjść naprzeciw oczekiwaniom i trendom.

Kolejnym bardzo ważnym aspektem jest pierwsze wrażenie. Chodzi tu nie tylko o dbałość o jakość relacji z klientami i pozytywne nastawienie, ale także o wygląd naszego warsztatu. Jeśli fasada budynku się sypie, wszystko tapla się w zużytym oleju, a przed wejściem gromadzą się sterty opon i resztki rozebranych maszyn, to klienci mogą mieć obawy, czy ich jednoślad nie skończy na wspomnianym wysypisku i zaczną rozglądać się za usługami konkurencji. Czasem nie trzeba wielkiego nakładu, by było czysto i schludnie. W końcu serwis motocyklowy to nie galeria sztuki czy muzeum, ale na pewno nie może straszyć. Złota zasada mówi, że dobre pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Dlatego, zwłaszcza gdy staramy się o względy nowych klientów, pozwólmy im najpierw przekonać się do wizerunku, a zaraz potem do jakości usług. Będąc przy wizerunku, warto także wspomnieć o odpowiedniej odzieży dla pracowników. W tym przypadku w grę wchodzi nie tylko profesjonalny wizerunek, ale także wygoda oraz bezpieczeństwo personelu. Dobra odzież robocza nie należy do najtańszych, ale sprawdza się przez długi czas, pomaga budować wizerunek rzetelnej i dobrze prosperującej firmy oraz wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo pracy.

Obecnie klienci są coraz bardziej wymagający – nie tylko pod względem jakości, ale także kompleksowości usług. Nie chce im się umawiać wizyty w kolejnym warsztacie np. na wymianę opon czy diagnostykę. Coraz bardziej wymagające są także współczesne jednoślady. Skrzynka sprawdzonych narzędzi ręcznych, szlifierka i wiertarka nie tylko nie zrobią na nikim wrażenia, ale także nie pozwolą obsłużyć serwisowo większości nowoczesnych jednośladów. Dziś bez komputerów diagnostycznych oraz wyspecjalizowanego zaplecza narzędziowego możemy co najwyżej pomarzyć o konkurencyjności. Niestety wyposażenie warsztatu w nowoczesne narzędzia to zazwyczaj kosztowna inwestycja. Zawsze jednak należy taki wydatek traktować właśnie jako inwestycję. Większe możliwości serwisowe oraz możliwość wykonywania usług w naszpikowanych elektroniką pojazdach to obecnie jedyny słuszny krok w walce o zdobycie uznania i lojalności przynoszących profity klientów.

Park maszyn i urządzeń to jednak nie wszystko. Nawet najlepsze narzędzia na nic się zdadzą, jeśli nie potrafi się z nich odpowiednio korzystać. Dlatego nowoczesne narzędzia zawsze muszą iść w parze z odpowiednim wyszkoleniem personelu. Na szczęście dystrybutorzy i producenci doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego nie brak na rynku szkoleń – często w pakietach z wybieranymi narzędziami. Warto także pochwalić się certyfikatami zdobywanymi na owych szkoleniach, wieszając świadectwa w dobrze widocznym miejscu.

Jeśli chcemy położyć nacisk na relacje z klientami i jakość wykonywanych usług, nie można zapomnieć o rzetelnym przekazywaniu informacji. Zwłaszcza że dzięki temu chronimy przed niespodziankami nie tylko klienta, ale również siebie. Żaden klient nie lubi niespodzianek, a jeśli się trafi ktoś nieuczciwy, to łatwiej jest mu postawić nas w niekorzystnej sytuacji, gdy sami nie zadbamy o odpowiedni przepływ informacji. Dlatego zawsze trzeba dbać o to, by już przy pierwszym spotkaniu ustalić koszt i czas naprawy, oczywiście w miarę możliwości. Ale na pewno należy przynajmniej ustalić czas wykonania diagnostyki problemu, jej koszt oraz przebieg dalszych działań. O każdej zmianie należy informować klienta i strać się nie podejmować decyzji bez przekazania informacji – nawet gdy robimy to w dobrej wierze.

Dobrze opisana i klarowna sytuacja pozwoli nie tylko na łatwiejsze podjęcie trafnej decyzji i późniejsze przekonanie o naszej fachowości klienta, ale także uchroni przed wywołującymi niepotrzebną irytację niedomówieniami. I uśmiechnijmy się, nawet gdy ktoś bywa czasem upierdliwy. Warto też nauczyć się podstaw asertywności i dbać o kulturę, by umiejętnie i w grzeczny sposób poinformować klienta, że nie mamy czasu na rozbudowane opowieści o kolejnej niezapomnianej wyprawie do Chorwacji.