Od czego więc zacząć weryfikację szkody, aby mieć pewność, że można ją naprawić i później użytkować motocykl bezpiecznie?

Najważniejsze są trzy czynniki:

  1. uszkodzenie nie może wychodzić poza obszar 70% szerokości czoła opony,
  2. uszkodzenie nie może być większe niż 6 mm, choć dla bezpieczeństwa powinno się przyjmować, że górna granica średnicy przedmiotu, który przebił oponę, nie powinna przekraczać 4,5 mm,
  3. kąt, pod którym przedmiot przebił oponę, nie może odbiegać od 90° o więcej niż 15°.

Ważnym czynnikiem jest kształt przedmiotu – najlepiej, jeśli nie ma on ostrych krawędzi. To oznacza, że najechanie na niewielki gwóźdź może być bezpiecznie naprawione.

Od czego zacząć naprawę? Na samym początku należy zdemontować oponę z obręczy i usunąć przedmiot, który w niej tkwi. Następnie należy zweryfikować miejsce uszkodzenia i określić, czy nadaje się ono do naprawy. Kolejną czynnością jest zaznaczenie miejsca naprawy i usunięcie ze środka opony warstwy technologicznej. Najczęściej jest to warstwa grafitu, którym pokrywane są formy podczas produkcji. Należy użyć zmywacza oraz skrobaka, którym usuwa się nalot grafitu. Dalej następuje rozfrezowanie otworu. Bezpieczne dla opony jest frezowanie do średnicy 6 mm, jednak nie zaleca się przekraczania średnicy 4,5 mm.

Kolejna operacja to frezowanie wewnętrznej warstwy butylowej (odpowiedzialnej za szczelność opony) za pomocą frezów pumeksowych lub stalowych. Podczas tej czynności należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ opony motocyklowe mają bardzo płytko zatopione warstwy kordu, a jego uszkodzenie podczas szorstkowania sprawia, że opona nadaje się już tylko do wyrzucenia. Po sfrezowaniu wewnętrznej warstwy na obszarze, gdzie będzie przylegał grzybek naprawczy, powierzchnię należy oczyścić mosiężną szczotką drucianą. Należy bezwzględnie używać szczotki mosiężnej, a nie stalowej, ponieważ cząsteczki żelaza ze szczotki wchodzą w reakcję z siarką zawartą w materiale gumy, w efekcie osłabiając siłę wulkanizacji warstwy gumy z trzpieniem naprawczym. Szczotka mosiężna nie zawiera żelaza, lecz miedź, która działa w sposób odwrotny – łącząc się z siarką, powoduje wzmocnienie wiązania podczas wulkanizacji. Po oczyszczeniu miejsca naprawy szczotką trzeba usunąć resztki gumy za pomocą odkurzacza i miejsce naprawy pokryć klejem. Klej należy wprowadzić też do otworu, który powstał po przefrezowaniu miejsca przebicia (Odkurzacza należy używać po każdym procesie czyszczenia, szorstkowania, czy szczotkowania). Należy go pozostawić do wyschnięcia, ale nie wolno przyspieszać procesu, używając na przykład suszarki. Spowoduje to wyschnięcie jedynie zewnętrznej warstwy kleju. Klejem należy posmarować też część kołka, którym będziemy naprawiać oponę. Klej na kołku ma mu nadać poślizg przy przeciąganiu go przez otwór. Po wyschnięciu kleju na wewnętrznej części opony można przystąpić do przeciągania kołka. W tym celu od wewnątrz opony przez otwór należy przeprowadzić drut prowadzący, a od zewnętrznej strony – przeciągnąć go za pomocą kombinerek do momentu, aż grzybek kołka naprawczego przylgnie do wnętrza opony. Na koniec trzeba go docisnąć, usuwając spod niego powietrze. W tym celu należy przesuwać kciukiem od środka do brzegów grzybka w sposób promieniowy. Kolejno, używając rolki dociskowej, należy dociskać grzybek do opony. Ostatnią czynnością jest pokrycie miejsca naprawy od środka opony warstwą butylową, która dzięki swojej strukturze przywróci gumie właściwości nieprzepuszczające powietrza. Od zewnątrz pozostaje tylko ucięcie kołka z około 1 milimetrem naddatku, który zetrze się podczas jazdy.

Tak naprawiona opona nadaje się do montażu, podczas którego należy bezwzględnie wymienić słupek zaworu. Po zamontowaniu koło należy wyważyć, mając na uwadze, że wyważenie statyczne może być wykonywane do szerokości obręczy równej 3,5 cala. Powyżej tej szerokości należy bezwzględnie wykonać wyważenie dynamiczne.